Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Groźne wirusy znowu krążą. Hodowcy drobiu dostali jasny sygnał

Groźne wirusy znowu krążą. Hodowcy drobiu dostali jasny sygnał

Na Dolnym Śląsku znów mocno wybrzmiało ostrzeżenie dla hodowców drobiu. Chodzi o choroby, które potrafią przejść przez stado błyskawicznie i zostawić po sobie ogromne straty. Dolnośląski Wojewódzki Lekarz Weterynarii przypomina, że zagrożenie nie jest teoretyczne – chodzi o realne ryzyko wysoce zjadliwej grypy ptaków oraz rzekomego pomoru drobiu.

Obie choroby szerzą się szybko, a ich skutki mogą być dotkliwe dla całej hodowli. Wystarczy kontakt z dzikim ptactwem, skażone obuwie albo sprzęt, by wirus znalazł drogę dalej. Dlatego teraz najważniejsze stają się porządek, kontrola i ograniczenie wszystkiego, co może przenieść zakażenie między ptakami.

  • Dwie choroby, które potrafią spustoszyć stado w krótkim czasie
  • Bioasekuracja zaczyna się od zwykłych nawyków

Dwie choroby, które potrafią spustoszyć stado w krótkim czasie

W komunikacie weterynaryjnym mowa o dwóch szczególnie groźnych zakażeniach – wysoce zjadliwej grypie ptaków, znanej jako HPAI, oraz rzekomym pomorze drobiu, czyli chorobie Newcastle. Obie należą do schorzeń, które rozchodzą się sprawnie i bez litości. Przy złych warunkach potrafią doprowadzić do śmiertelności sięgającej nawet 100 procent.

To właśnie skala zagrożenia sprawia, że ostrzeżenie nie brzmi jak rutynowy apel. W hodowlach drobiu nawet drobne zaniedbanie może otworzyć drogę zakażeniu. Wirusy przenoszą się nie tylko przez sam drób, ale też przez zanieczyszczone elementy codziennej pracy – obuwie, ściółkę, paszę, wodę czy sprzęt używany w obejściu.

Bioasekuracja zaczyna się od zwykłych nawyków

Wojewódzki lekarz weterynarii podkreśla, że właśnie teraz szczególnego znaczenia nabiera bioasekuracja. To nie hasło z komunikatu, ale codzienna osłona dla hodowli: ograniczenie kontaktu z dzikimi ptakami, pilnowanie czystości oraz wybór tylko sprawdzonych źródeł zakupu drobiu. W tle pozostaje też jedna ważna zasada – nie lekceważyć pierwszych niepokojących objawów.

Wśród zaleceń dla hodowców znalazły się przede wszystkim:

  • zakup drobiu wyłącznie ze sprawdzonych i nadzorowanych źródeł,
  • utrzymywanie wysokich standardów sanitarnych,
  • ograniczanie kontaktu ptaków z dzikim ptactwem,
  • stosowanie barier bioasekuracyjnych,
  • niezwłoczne zgłaszanie objawów mogących świadczyć o chorobie zakaźnej.

W praktyce chodzi o prostą rzecz: nie dopuścić, by wirus wszedł na teren hodowli i zyskał przewagę. Im szybciej reaguje hodowca, tym większa szansa, że problem nie rozleje się dalej. Dla gospodarstw drobiarskich to dziś nie tyle zalecenie, ile konieczność.

na podstawie: Gmina Lubin.