Na cmentarzu w Szklarach Górnych odsłonięto znaki pamięci trzech weteranów

Na cmentarzu w Szklarach Górnych odsłonięto znaki pamięci trzech weteranów

Na cmentarzu parafialnym w Szklarach Górnych chwila ciszy miała wyjątkową wagę. Przy trzech grobach pojawiły się insygnia Instytutu Pamięci Narodowej, a obok stanęli bliscy, samorządowcy, żołnierze i młodzież. To był gest skierowany nie tylko do rodzin, ale też do pamięci o ludziach, którzy swoje życie związali z walką o wolną Polskę. W tej samej uroczystości wybrzmiała również lekcja historii dla uczniów ze Szklar Górnych i Lubina.

  • Biogramy, honorowa warta i młodzi, którzy przyszli słuchać
  • Trzy wojenne życiorysy, trzy różne drogi do tej samej pamięci
  • Jak rodziny mogą zgłosić grób do ewidencji IPN

Biogramy, honorowa warta i młodzi, którzy przyszli słuchać

Uroczystość została przygotowana przez rodziny weteranów, a na cmentarzu pojawili się także przedstawiciele gminy Lubin, organizacji społecznych, wojska, mieszkańcy i poczty sztandarowe. Szczególną oprawę nadała jej wojskowa warta honorowa oraz poczet sztandarowy. Wśród uczestników byli uczniowie Szkoły Podstawowej im. Jana Brzechwy w Szklarach Górnych i młodzież klasy mundurowej z Zespołu Szkół nr 2 w Lubinie im. Jana Wyżykowskiego.

Najpierw wybrzmiały biogramy trzech żołnierzy. Dopiero potem członkowie rodzin odsłonili insygnia IPN na grobach Piotra Dzedzeja, Juliana Woźniaka i Władysława Woźniaka. Po wspólnej modlitwie zapalono znicze. To właśnie ten moment nadał uroczystości bardzo osobisty charakter, bo za każdym nazwiskiem stała konkretna wojna, konkretne ryzyko i bardzo długa droga do powojennego życia.

Wójt gminy Lubin Norbert Grabowski mówił o wdzięczności wobec tych, którzy stanęli do walki o niepodległość.

„Za każdym z tych nagrobków kryje się historia człowieka, który miał swoje marzenia, rodzinę i plany. Kiedy jednak przyszła taka potrzeba, stanął do walki o wolną Polskę” – podkreślił.

Dodał też, że takie inicjatywy pozwalają przekazywać pamięć dalej, poza granice jednej rodziny i jednego pokolenia. W Szklarach Górnych szczególnie dobrze było widać, że ta pamięć ma także wymiar wspólnotowy. Na miejscowym cmentarzu znajduje się już jeszcze jeden grób weterana, wcześniej wpisany do ewidencji i oznaczony tabliczką IPN.

Trzy wojenne życiorysy, trzy różne drogi do tej samej pamięci

Każdy z odsłoniętych grobów opowiada inną historię. Piotr Dzedzej urodził się w 1896 roku. W 1916 roku został wcielony do armii austro węgierskiej, a dwa lata później trafił do włoskiej niewoli. Był dwukrotnie ranny. W 1918 roku zgłosił się ochotniczo do polskich oddziałów wojskowych we Włoszech, związanych z armią polską we Francji. Służył w 2. kompanii 1. Batalionu Pułku Czołgów, a później wraz z armią gen. Hallera został przerzucony do Polski. Po wojnie wrócił do rodzinnych Dublan, pracował na kolei, także w czasie II wojny światowej. W 1945 roku transportem repatriantów trafił z rodziną na Dolny Śląsk.

Julian Woźniak, urodzony w 1922 roku, został powołany do Wojska Polskiego w 1944 roku. Najpierw trafił do kompanii szkolnej saperów minerów, później do 3. Zmotoryzowanej Brygady Pontonowo Mostowej. Brał udział w walkach o Warszawę, a następnie pod ogniem przeciwnika budował przeprawy przez Odrę, Hawelę i Sprewę. Szlak bojowy zakończył w Berlinie. Do rezerwy przeszedł w 1949 roku.

Władysław Woźniak, rocznik 1923, również został powołany do wojska w 1944 roku. Po szkoleniu skierowano go do 39. Batalionu Saperów 5. Brygady Saperów im. gen. Ignacego Prądzyńskiego. Uczestniczył w rozminowywaniu Warszawy i okolic, a po wojnie także terenów dawnych Prus Wschodnich i Pomorza Zachodniego, włącznie ze Szczecinem . Z demobilizacją pożegnał się w lutym 1947 roku.

Właśnie takie biografie pokazują, że wojna nie kończyła się wraz z ostatnim strzałem. Dla wielu żołnierzy trwała jeszcze długo później, w ruinach miast, przy rozminowywaniu terenów i w trudnym powojennym powrocie do normalności.

Jak rodziny mogą zgłosić grób do ewidencji IPN

Instytut Pamięci Narodowej prowadzi ogólnopolską ewidencję grobów weteranów walk o wolność i niepodległość Polski. To rozwiązanie powstało po zmianach prawnych przyjętych w setną rocznicę odzyskania niepodległości. Dzięki temu miejsca spoczynku osób zasłużonych dla Ojczyzny mogą zostać oficjalnie oznaczone i objęte pamięcią w porządku szerszym niż tylko rodzinnym.

Wniosek o wpis do ewidencji najczęściej składa rodzina, potomkowie albo osoby opiekujące się grobem. Trzeba dołączyć dokumenty potwierdzające działalność niepodległościową danej osoby. Po pozytywnej weryfikacji IPN grób trafia do ewidencji, a na miejscu pojawia się specjalne oznaczenie. Ewidencję prowadzi prezes IPN.

Dla wielu rodzin to ważna droga do uporządkowania pamięci o przodkach. Nie chodzi tylko o tabliczkę. Chodzi o formalne potwierdzenie, że spoczywa tam ktoś, kto miał realny udział w historii Polski. Właśnie dlatego takie uroczystości, jak ta w Szklarach Górnych, wykraczają poza ceremonię na cmentarzu – stają się czytelnym znakiem, że nazwiska sprzed lat nadal mają swoje miejsce w zbiorowej pamięci.

na podstawie: Urząd Gminy w Lubinie.