Zagłębie Lubin — GKS Katowice 0:2. Katowiczanie wywożą trzy punkty z Lubina

3 min czytania
Zagłębie Lubin — GKS Katowice 0:2. Katowiczanie wywożą trzy punkty z Lubina

GKS Katowice wygrał 2:0 na KGHM Zaglebie Arena, a bramki zdobyli B. Nowak (2’) i A. Jędrych (52’). Goście dopisują do swojego konta trzy punkty i mają teraz 26 punktów, podczas gdy Zagłębie pozostaje na 28 punktach i 5. miejscu w tabeli.

Przebieg meczu

Mecz w Lubinie zaczął się od zimnego prysznica dla gospodarzy — już w 2. minucie boisko wybuchło radością przyjezdnych, gdy B. Nowak wykorzystał pierwszą poważną akcję GKS i umieścił piłkę w siatce. Stadion próbował otrząsnąć się z szoku, lecz pierwsze minuty pokazały, że Katowice przyszły zaatakować i nie kalkulować.

Zagłębie starało się odpowiadać kontrolą środka pola i sporadycznymi przebojami skrzydłowych, ale gospodarzom brakowało ostatniego podania i klarownych prób. W 7. minucie boisko zademonstrowało nerwy — żółtą kartką ukarany został Arkadiusz Jędrych, który po chwili stał się zarówno zagrożeniem, jak i katalizatorem gry GKS. Do przerwy wynik 0:1 utrzymał się głównie dzięki szczelnej defensywie gości i nieskuteczności miejscowych.

Po zmianie stron Katowice nie cofnęły się — wręcz przeciwnie, były skuteczniejsze w wykańczaniu swoich akcji. W 52. minucie nadeszło potwierdzenie dominacji: po jednej z akcji w polu karnym drugą bramkę strzelił A. Jędrych, kończąc tym samym wieczór, który dla lubinian zaczął się źle i nie potoczył lepiej. Zagłębie próbowało gonić wynik — trener Leszek Ojrzyński wprowadził świeżość w ataku, ale zmiany (m.in. wejścia S. Kowalczyka i J. Díaz) nie przełożyły się na gola.

W drugiej połowie emocji nie brakowało również poza bramkami — sędzia Bartosz Frankowski musiał sięgnąć po żółte kartki w drugiej części spotkania (kartki otrzymali m.in. Borja Galán, Sebastian Milewski i Jesse Bosch), co pokazało rosnące napięcie i walkę o każdy centymetr boiska. Gospodarze oddali tylko jeden celny strzał w całym meczu, podczas gdy goście trafili w światło bramki aż siedem razy — to obrazowa statystyka tego spotkania.

Kontekst i co dalej

Taktycznie spotkanie było starciem dwóch różnych wizji: Zagłębie w ustawieniu 5-4-1 chciało szczelnie bronić i grać z kontr, natomiast GKS w systemie 3-4-3 szukał przewagi na skrzydłach i szybkich przejść. To drugie okazało się bardziej efektywne — goście wykorzystali swoje szanse, a lubinianie nie potrafili przełożyć posiadania piłki (48% do 52%) na konkretne sytuacje bramkowe.

Trener Ojrzyński próbował odwrócić losy meczu szeregiem zmian od połowy, jednak brakowało wykończenia i klarownych pomysłów w polu karnym. Dla Rafala Góraka i jego zespołu to cenne trzy punkty, które mogą dodać pewności przed kolejnymi trudnymi starciami.

Kolejne mecze: Zagłębie Lubin jedzie do Korony Kielce (6 lutego), potem podejmie Raków Częstochowa (14 lutego), a następnie zagra w Gdańsku z Lechią (23 lutego). GKS Katowice w najbliższych tygodniach zmierzy się najpierw z Jagiellonią (4 lutego na wyjeździe), potem przy Bukowej podejmie Widzew Łódź (8 lutego), a 13 lutego zagra z Legią Warszawa.

StatystykaZagłębie LubinGKS Katowice
Posiadanie piłki48%52%
Strzały celne17
Rzuty rożne14
Faule1215
SędziaBartosz Frankowski

Autor: Admin