Kibic z racą dymną trafił do aresztu - sąd natychmiast orzekł zakaz na 2 lata

FOT. Policja Lubin
W trakcie wprowadzania kibiców na stadion funkcjonariusze ujawnili przy jednym z nich wybuchową pamiątkę meczu. Mężczyzna trafił do policyjnej celi, a jeszcze tego samego dnia odpowiadał przed sądem w trybie przyspieszonym. Interwencja zakończyła się zakazem wejścia na imprezy masowe i grzywną.
Lubińscy policjanci zabezpieczali mecz Zagłębie Lubin - Lech Poznań . Podczas wprowadzania widzów pracownicy ochrony przekazali funkcjonariuszom informację o osobie posiadającej zabronione przedmioty. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie zatrzymali 23-latka z powiatu legnickiego i przy nim ujawnili raca dymna. Mężczyzna trafił do policyjnej celi - był pijany.
Po wytrzeźwieniu policjanci doprowadzili zatrzymanego do Sądu Rejonowego w Lubinie. Sąd, działając w trybie przyspieszonym, wymierzył mu 2 lata zakazu udziału w imprezach masowych oraz karę grzywny w wysokości 1800 zł. W tej samej interwencji zatrzymano także 54-latka z Lubina, który wtargnął na stadion bez biletu; oczekuje na decyzję sądu o dalszych konsekwencjach.
Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Lubinie:
“raca jest wyrobem pirotechnicznym i zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych, ten, kto posiada na imprezie sportowej wyroby pirotechniczne, materiały pożarowo niebezpieczne lub inne przedmioty bądź materiały wybuchowe, podlega grzywnie oraz karze ograniczenia lub pozbawienia wolności do 5 lat.”
Sytuacja jasno pokazuje, że posiadanie pirotechniki na stadionie - jeden impuls emocji - może natychmiast kosztować 2 lata zakazu i znaczącą grzywnę; szybki czas reakcji służb sprawił, że sprawa została zamknięta w krótkim czasie i trafiła przed sąd.
na podstawie: Policja Lubin.
Autor: krystian
