Rowy melioracyjne pod lupą. W Lubinie obowiązek zaczyna się na prywatnych działkach

Rowy melioracyjne pod lupą. W Lubinie obowiązek zaczyna się na prywatnych działkach

Po pierwszym większym deszczu widać to bez specjalnych obliczeń – tam, gdzie rowy melioracyjne są zaniedbane, woda zostaje dłużej niż powinna. W gminie Lubin temat nie dotyczy wyłącznie rolników. Chodzi o setki kilometrów kanałów i rowów, które mają odprowadzać nadmiar opadów z pól, łąk i posesji, zanim zamienią się w problem.

Przepisy są tu jednoznaczne, ale rozwiązanie nie musi oznaczać samodzielnego kopania i wywożenia namułu. Właściciele gruntów mogą przejąć ten ciężar na siebie albo oddać go Gminnej Spółce Wodnej w Lubinie, płacąc niewielką składkę. Dla wielu to różnica między doraźną walką z wodą a uporządkowaną opieką nad melioracją przez cały rok.

  • W gminie Lubin sieć rowów jest długa, a większość nie należy do samorządu
  • Spółka przejmuje robotę i szuka pieniędzy na kolejne odcinki
  • Składka nie jest wysoka, a zgłoszenie zajmuje tylko formalności

W gminie Lubin sieć rowów jest długa, a większość nie należy do samorządu

Zgodnie z Prawem wodnym utrzymanie drożności rowów spoczywa na właścicielach gruntów, przez które one przebiegają. Oznacza to konkretne obowiązki: wykaszanie skarp, usuwanie namułu, zarośli i wszystkiego, co blokuje przepływ wody. Bez tego nawet krótka ulewa może skończyć się lokalnym podtopieniem albo zalaniem działek.

Skala tej infrastruktury robi wrażenie. W gminie Lubin rowy melioracyjne liczą ponad 404 km. Tylko niewielka część należy do gminy, a reszta znajduje się na gruntach prywatnych, Skarbu Państwa oraz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. To oznacza, że ciężar utrzymania rozlewa się na wielu właścicieli, choć skutki zaniedbań zwykle odczuwają wszyscy wokół.

Spółka przejmuje robotę i szuka pieniędzy na kolejne odcinki

Dla właścicieli działek są dwie drogi. Mogą sami prowadzić konserwację rowów albo przystąpić do Gminnej Spółki Wodnej w Lubinie. W tym drugim wariancie obowiązek utrzymania urządzeń melioracyjnych przechodzi na spółkę, która zajmuje się odmulaniem, oczyszczaniem, udrażnianiem i bieżącą konserwacją.

To nie jest puste formalne rozwiązanie. Spółka pozyskuje także środki zewnętrzne na prace melioracyjne. W 2026 roku udało się zdobyć 158 tys. zł na ten cel. Przy tak długiej sieci rowów każdy dodatkowy zastrzyk pieniędzy ma znaczenie, bo pozwala sięgać po odcinki, których właściciele sami mogliby nie udźwignąć finansowo lub organizacyjnie.

Składka nie jest wysoka, a zgłoszenie zajmuje tylko formalności

Roczna składka członkowska wynosi 21 zł od hektara przeliczeniowego, ale nie mniej niż 21 zł rocznie. Jak na obowiązki związane z utrzymaniem rowów to stosunkowo niewielka kwota, zwłaszcza jeśli porównać ją z kosztami usuwania skutków podtopień.

Do Gminnej Spółki Wodnej w Lubinie należy obecnie 104 członków z miejscowości: Gorzyca, Krzeczyn Wielki, Krzeczyn Mały, Gorzelin i Kłopotów. Osoby, które chcą dołączyć, muszą złożyć deklarację członkowską oraz odpowiednie oświadczenia. Informacje można uzyskać w Gminnej Spółce Wodnej w Lubinie, działającej przy Urzędzie Gminy Lubin, a także na stronie gminy.

na podstawie: Gmina Lubin.