Bukowna świętowała noc, która połączyła tradycję, muzykę i ogień

Bukowna świętowała noc, która połączyła tradycję, muzykę i ogień

Kapryśna pogoda nie zdołała zatrzymać tych, którzy tego wieczoru przyjechali do Bukownej na Noc Świętojańską. Wzdłuż trasy korowodu i pod sceną szybko zrobiło się tłoczno, a program płynął od tradycji do mocniejszych brzmień bez chwili wytchnienia. To był wieczór, w którym obrzęd, zabawa i sąsiedzkie spotkanie weszły ze sobą w wyraźny, dobrze wyczuwalny rytm.

  • Korowód świętojański otworzył wieczór w Bukownej
  • Scena przechodziła od rocka do lokalnego folkloru
  • Ogień, wianki i rękodzieło domknęły świętojański wieczór

Korowód świętojański otworzył wieczór w Bukownej

Świętowanie zaczęło się od korowodu, który od razu nadał wydarzeniu właściwy ton. Na jego czele szedł wójt Norbert Grabowski, a obok niego muzycy Młodzieżowej Orkiestry Dętej Gminy Lubin. Pojawili się także szczudlarze, uczestnicy konkursu „Przejazd na byle czym” oraz pasjonaci motocykli i motoryzacji, więc już na starcie widać było, że organizatorzy postawili na barwę i różnorodność.

Taki początek nie był tylko efektownym wejściem. Właśnie dzięki niemu Noc Świętojańska zachowała swój obrzędowy charakter, ale nie zamknęła się w jednej formule. Korowód zebrał uwagę publiczności i przeniósł ją wprost pod scenę, gdzie wieczór dopiero się rozkręcał.

Scena przechodziła od rocka do lokalnego folkloru

Przez cały wieczór scena była głównym punktem programu. Zmieniał się klimat, tempo i repertuar, ale publiczność nie miała powodów do nudy. Pojawiły się mocniejsze, rockowe akcenty, a zaraz potem brzmienia mocniej osadzone w lokalnej tradycji.

W Bukownej wystąpili między innymi Dżem Session z Jackiem Dewódzkim, Midnight Blues, Lazy Snails, Siedlecka Nuta oraz Zespół Folklorystyczny „Lubin” z Krzeczyna Wielkiego. Ten układ nie był przypadkowy. Łączył różne grupy odbiorców i pokazywał, że święto może jednocześnie przyciągać miłośników klasycznego rocka, tradycyjnej muzyki i zespołów działających blisko lokalnych korzeni.

Wydarzenie miało też wyraźny wymiar rodzinny. Dzieci korzystały z animacji i dmuchańców, dorośli zaglądali do strefy gastronomicznej oraz na stoiska wystawców. Dzięki temu święto nie kończyło się na samych koncertach, ale stawało się miejscem, w którym można było zostać dłużej, spotkać znajomych i po prostu spędzić czas razem.

Ogień, wianki i rękodzieło domknęły świętojański wieczór

Nie zabrakło także atrakcji, które mocniej odwoływały się do świętojańskiego klimatu. Publiczność oglądała występy Cichego Teatru, pokazy cyrkowe, fragment spektaklu Teatru ze Świetną Nazwą oraz widowiskowy pokaz ognia. To właśnie te elementy wprowadzały do programu odrobinę teatru i napięcia, a jednocześnie przypominały, że Noc Świętojańska zawsze balansuje między obrzędem a widowiskiem.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się również zajęcia twórcze. Aleksandra Sieradzka poprowadziła plener malarski, a Joanna Pietruszka – warsztaty wikliniarskie. Uczestnicy mogli więc nie tylko oglądać program ze sceny, ale też samodzielnie spróbować sił w rękodziele i tradycyjnych technikach. Taka część wydarzenia dobrze uzupełniała koncerty i pokazy, bo dawała coś więcej niż tylko bierną obserwację.

Emocji nie zabrakło także przy konkursach. Nagrodzono autorów najciekawszych pojazdów w „Przejeździe na byle czym”, wyróżniono świętojańskie wianki i najlepsze przebrania. Nagrody wręczali radni Lucyna Kopcza, Beata Pisarska i Łukasz Kurowski. To właśnie ten fragment programu często przyciąga najwięcej uśmiechów, bo łączy pomysłowość, rywalizację i lekkość, bez której takie święto nie miałoby tego samego charakteru.

Organizacja przedsięwzięcia wymagała współpracy wielu osób i instytucji. W przygotowania zaangażowali się sołtys Bukownej Agnieszka Filon, Barbara Kosobucka oraz Czesław Niemiec. Po stronie partnerów byli też przedstawiciele sołectwa Bukowna i OSP Zimna Woda, a całość wsparli wolontariusze, wystawcy i artyści. To właśnie ten ludzki wysiłek zwykle decyduje o tym, czy wydarzenie jest tylko kolejną imprezą, czy czymś, co zostaje w pamięci na dłużej.

na podstawie: Urząd Gminy w Lubinie.