Łamiesz zakaz prowadzenia - nie tylko więzienie, ale milionowe długi

3 min czytania
Łamiesz zakaz prowadzenia - nie tylko więzienie, ale milionowe długi

FOT. Policja Lubin

W jednym miesiącu po wejściu nowych przepisów Policja zatrzymała ponad tysiąc kierowców, którzy złamali sądowe zakazy. Oprócz kar kryminalnych grożą im też roszczenia regresowe ubezpieczycieli i brak wypłat z polis dobrowolnych. Skala strat może sięgnąć setek tysięcy, a przy większej liczbie poszkodowanych - milionów złotych.

Analiza danych Komendy Głównej Policji za luty pokazuje, że problem jest masowy - zatrzymano dane statystyczne: 1127 kierujących, którzy złamali sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Policjanci i prokuratura mają teraz do wyjaśnienia, kto odpowie karnie, a kto też cywilnie za wyrządzone szkody.

– Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów jest równoznaczny z brakiem w danym momencie uprawnień do kierowania pojazdem. To oznacza, że absolutnie nie można siadać za kierownicę w takiej sytuacji, bo grożą za to surowe konsekwencje – mówi podinsp. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Jak podaje podkarpacka Policja:

[12 lutego br. policjanci ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu zatrzymali 39-latkę, która złamała dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów]. Jako pierwsza w Polsce już dobę po zatrzymaniu została skazana na rok bezwzględnego pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Ponadto kobieta została zobowiązana do zapłaty 12 tys. zł świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, jak też 15 tys. zł nawiązki na rzecz Skarbu Państwa.

W praktyce oznacza to wymierzoną karą - poza odpowiedzialnością karną grożą poważne konsekwencje finansowe. Ubezpieczyciele autocasco i polisy następstw nieszczęśliwych wypadków standardowo wyłączają odpowiedzialność, gdy kierujący nie miał wymaganych uprawnień.

– W ubezpieczeniach autocasco ubezpieczyciele standardowo wyłączają odpowiedzialność za szkody, jeśli kierujący nie posiadał odpowiednich uprawnień do kierowania pojazdem. To samo dotyczy ubezpieczeń następstw nieszczęśliwych wypadków, które mają zapewniać wypłatę w razie śmierci i trwałego uszczerbku na zdrowiu. Tu również ubezpieczyciel odmówi wypłaty świadczenia z takiej polisy kierowcy siadającemu za kółkiem bez uprawnień – wyjaśnia Aleksander Daszewski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Jednocześnie ubezpieczenie OC pokryje szkody po stronie poszkodowanych, ale towarzystwo będzie dochodzić zwrotu wypłaconych kwot od sprawcy w trybie regresu. W praktyce oznacza to, że sprawca wypadku bez uprawnień może zostać obciążony kosztami leczenia, rehabilitacji, zadośćuczynieniami, rentami i naprawami samochodów.

– Jeśli w kierowanym przez taką osobę pojeździe byli pasażerowie i odnieśli oni obrażenia, to mogą liczyć na wypłatę z OC komunikacyjnego. To znaczy, że ubezpieczyciel pokryje np. zadośćuczynienie za ból i cierpienie, koszty leczenia, rehabilitacji, utraconych wskutek wypadku zarobków itp. Jeśli pasażer zginie w wypadku, rodzina może dostać zadośćuczynienie za śmierć najbliższej osoby, stosowne odszkodowanie, renty i zwrot kosztów pochówku. To mogą być kwoty idące w setki tysięcy, a przy większej liczbie poszkodowanych w takim zdarzeniu milionów złotych – przestrzega Aleksander Daszewski.

– Będzie również zmuszony zwrócić koszty naprawy samochodu, które pokrył ubezpieczyciel. Przy czym w praktyce kwoty odszkodowań i innych świadczeń przy szkodach na osobie są znacznie wyższe niż przy uszkodzeniach samochodów. A trzeba pamiętać, że ubezpieczyciele konsekwentnie dochodzą swoich roszczeń w postępowaniach regresowych. To często oznacza katastrofę finansową dla takiej osoby, od której zakład dochodzi zwrotu środków – zwraca uwagę Aleksander Daszewski.

To może skończyć się finansową katastrofą dla sprawcy, nawet jeśli uniknie długiego więzienia.

Prokuratura i Policja - w tym m.in. Komenda Powiatowa Policji w Jarosławiu oraz Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji - będą teraz nie tylko ścigać przestępstwa, ale również dokumentować szkody, które później staną się podstawą do regresów ubezpieczeniowych. Źródłem przytoczonych informacji jest analiza Komendy Głównej Policji oraz wypowiedzi przedstawicieli Policji i radcy prawnego w biurze Rzecznika Finansowego.

na podstawie: KPP w Lubinie.

Autor: krystian