Uczniowie z Krzeczyna Wielkiego zbudowali zakątek dla ptaków i zapylaczy

Na szkolnym terenie w Krzeczynie Wielkim zamiast zwykłej zieleni powstała przestrzeń, która ma przyciągać ptaki, pszczoły i inne pożyteczne owady. Uczniowie Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej przez kilka miesięcy pracowali nad projektem „Skrzydlaty zakątek” i włożyli w niego zaskakująco dużo własnej roboty. To nie była jedynie dekoracja przy szkole, ale realne działanie, które zmienia sposób patrzenia na kawałek szkolnego terenu. Pomogły środki z Fundacji ORLEN im. Ignacego Łukasiewicza w programie „EkoCzynni II”.
- Uczniowie zaczęli od planów i materiałów, a skończyli przy młotku
- Łąka kwietna przyjęła nasiona z klasowych doniczek
- Szkoła już myśli o kolejnych gatunkach i nowych obserwacjach
Uczniowie zaczęli od planów i materiałów, a skończyli przy młotku
Wszystko zaczęło się od pomysłu, który szybko urósł do konkretu. Młodzież najpierw przygotowała plakaty i materiały edukacyjne, a dopiero potem przeszła do pracy w terenie. W projekcie uczestniczyli przede wszystkim uczniowie klas VII i VIII, którzy samodzielnie zrobili budki lęgowe, karmniki oraz domki dla owadów.
To ważne, bo w szkolnych projektach nie zawsze widać ręce uczniów. Tutaj widać je aż za dobrze. Zamiast gotowego scenariusza była wspólna praca, trochę narzędzi, trochę cierpliwości i sporo konsekwencji. Dzięki temu przy szkole pojawiło się miejsce, które ma służyć nie tylko oglądaniu, ale przede wszystkim życiu.
– Uczniowie od początku byli mocno zaangażowani w projekt. Sami planowali działania, przygotowywali plakaty i materiały edukacyjne, a później przeszli do pracy w terenie – mówi Mateusz Marciniak, dyrektor placówki.
Na tym jednak nie poprzestano. W programie znalazły się też warsztaty przyrodnicze z żywymi sowami prowadzone przez „Skrzydlatą Ferajnę”. Dla dzieci i młodzieży to nie była sucha lekcja z podręcznika, ale spotkanie z ptakami z bliska, z możliwością zobaczenia, jak wyglądają i jak funkcjonują gatunki, które na co dzień trzymają się z dala od ludzi.
Łąka kwietna przyjęła nasiona z klasowych doniczek
Kolejnym krokiem była szkolna łąka kwietna. Najpierw uczniowie wysiewali nasiona roślin miododajnych do małych doniczek stojących w klasie. Dopiero kiedy sadzonki nabrały sił, trafiły na przygotowany teren. To prosty zabieg, ale niezwykle praktyczny: daje roślinom lepszy start, a szkole pozwala krok po kroku budować zieloną przestrzeń zamiast liczyć na przypadek.
Do ziemi trafiły też kule nasienne przygotowane wcześniej, jeszcze wczesną wiosną. Taki materiał siewny nie robi wielkiego hałasu, ale potrafi odmienić fragment terenu szybciej, niż się wydaje. W tym przypadku chodzi o rośliny, które przyciągają zapylacze i wzmacniają bioróżnorodność na szkolnym podwórku.
Na zainteresowanie zasłużyły również warsztaty pszczelarskie. Uczestnicy poznawali życie pszczół, budowę ula i codzienność pszczelarza. Najbardziej konkretny efekt tego spotkania pojawił się jednak później – do „Skrzydlatego Zakątka” trafiły kokoniki murarki ogrodowej, jednego z najbardziej pożytecznych owadów zapylających. Uczniowie umieścili je w jednym z własnoręcznie wykonanych domków dla owadów, tworząc dla nich bezpieczne schronienie.
Takie działania mają wymiar większy niż szkolny ogródek. Uczą, że zapylacze nie są dodatkiem do krajobrazu, lecz jego ważną częścią. Bez nich łąka, ogród i wiele upraw wyglądałyby zupełnie inaczej.
Szkoła już myśli o kolejnych gatunkach i nowych obserwacjach
Projekt nie kończy się na tym, co już stanęło przy szkole. Ma być rozwijany, a plany sięgają dalej niż jeden sezon. W następnych latach uczniowie chcą powiększać łąkę kwietną, zbudować mini ogród sensoryczny, a także prowadzić regularne obserwacje ptaków i owadów. W planach są też kolejne budki lęgowe, poidełka dla dzikich zapylaczy oraz następne warsztaty z udziałem ptaków drapieżnych.
– Projekt pokazał, że nawet niewielka przestrzeń może zmienić się w miejsce pełne życia, jeśli połączy się dobry pomysł, współpracę i zaangażowanie młodych ludzi – mówi Mateusz Marciniak.
Najciekawsze w całej tej historii jest to, że większość prac wykonali sami uczniowie. Od pierwszych projektów i materiałów edukacyjnych, przez montaż domków i hoteli dla owadów, po wysiew roślin i pielęgnację łąki. W efekcie szkolny teren zyskał coś więcej niż nową aranżację. Stał się miejscem nauki, obserwacji i odpowiedzialności za otoczenie. I właśnie w tym tkwi siła „Skrzydlatego Zakątka” – w małej przestrzeni, która zaczęła mówić o naturze naprawdę głośno.
na podstawie: Urząd Gminy w Lubinie.
Ostatnie Artykuły

Elektryczne Gitary wracają do Lubina - koncert pełen znajomych refrenów

Drogi pochłonęły większość inwestycji gminy Lubin. Co zrobiono?

Gogle VR pokażą, czy ten zawód pasuje. Nowa oferta urzędu pracy

Czyste Powietrze zmienia zasady. Więcej czasu i wyższe dotacje

Reklama inwestycji w Lubinie zakończyła się stratą 180 tysięcy złotych

Raszówka z dwoma srebrami. Łucznicy znów w krajowej czołówce

Kapusta, pierogi i Halina Mlynkova - smakowite święto w Księginicach

Raport o gminie Lubin pokazuje skalę zmian. Tysiące decyzji i 31 sołectw

Lemoniada na festynie bez ryzyka. GIS przypomina zasady dla dzieci

Forum Ekonomiczne w Karpaczu wraca z pierwszymi ogłoszonymi gośćmi. To ostatnie dni tańszych zapisów

Fałszywy policjant pojawił się na wideorozmowie. Mieszkanka Lubina straciła 13 tysięcy złotych

Szkoła w Szklarach Górnych rośnie. Powstaną nowe sale dla przedszkolaków

Maszyna rusza we wrześniu - szycie wraca do Ośrodka Kultury Gminy Lubin

Pięćdziesiąt lat razem. Trzy małżeństwa odebrały medale w gminie Lubin
Przydatne dane teleadresowe
- Muzeum Historyczne w Lubinie - bilety, godziny, wystawy i dojazd
- Parafia Matki Bożej Jasnogórskiej w Lubinie - kontakt, kościoły, obszar parafii
- Przychodnia w Ścinawie - kontakt, rejestracja, poradnie i godziny
- Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Lubinie - msze, kancelaria, sakramenty
- Ogród Zoologiczny w Lubinie - godziny, cennik, dojazd i atrakcje
- Regionalne Centrum Sportowe w Lubinie - kontakt, obiekty, cenniki i godziny
