[PIŁKA RĘCZNA] Jurand Ciechanów – Zagłębie Lubin 41:42 (po rzutach karnych). Seria lubinian trwa w Lidze Centralnej

[PIŁKA RĘCZNA] Jurand Ciechanów – Zagłębie Lubin 41:42 (po rzutach karnych). Seria lubinian trwa w Lidze Centralnej

Trzy wcześniejsze bezpośrednie zwycięstwa Zagłębia Lubin znalazły ciąg dalszy w sobotę, 26 września. Tym razem lubinianie wygrali na wyjeździe z Jurandem Ciechanów 41:42 po rzutach karnych. Po regulaminowym czasie był remis 30:30, a serię siódemek goście wygrali 11:12. Dla Zagłębia to trzecie zwycięstwo w trzeciej kolejce Ligi Centralnej, choć tym razem do rozstrzygnięcia potrzeba było czegoś więcej niż 60 minut gry.

Historia tej rywalizacji sięga jeszcze występów obu zespołów w Superlidze. Ostatnie spotkanie przed sobotnim meczem odbyło się 27 kwietnia 2012 roku – wówczas Zagłębie wygrało u siebie 33:28. W zestawieniu czterech wcześniejszych pojedynków lubinianie mieli trzy zwycięstwa, a Jurand jedno. Po latach oba kluby spotkały się ponownie, a ciechanowianie stanęli przed szansą, by przerwać serię porażek z rywalem z Lubina. Nie udało się, choć do samego końca regulaminowego czasu wynik pozostawał otwarty.

Dla kibiców z Lubina ten powrót do rywalizacji z Jurandem miał więc znajomy finał, ale prowadziła do niego inna droga niż w ostatnim spotkaniu sprzed lat. W 2012 roku Zagłębie wygrało w regulaminowym czasie u siebie, teraz potrzebowało rzutów karnych na wyjeździe. Seria zwycięstw w bezpośrednich meczach urosła do czterech, lecz sobotnie 30:30 po godzinie gry mówi o tym spotkaniu równie wiele co końcowe 41:42.

Jedna bramka dla Zagłębia po pierwszej połowie

Początek sezonu przemawiał za gośćmi. Zagłębie zainaugurowało rozgrywki wyjazdowym zwycięstwem nad KPR-em Żukowo, a następnie wygrało z Padwą Zamość. Jurand wszedł w sezon inaczej: najpierw przegrał u siebie z Energą Gwardią Koszalin, później uległ na wyjeździe zespołowi z Żukowa 31:32. Sobotni mecz był więc dla gospodarzy kolejną okazją do zdobycia pierwszych punktów, dla lubinian zaś – do przedłużenia zwycięskiej serii.

Na parkiecie różnica w dotychczasowych wynikach nie przełożyła się na wyraźną przewagę którejkolwiek ze stron. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:16. Zagłębie schodziło zatem na odpoczynek z jednobramkową zaliczką, ale taki stan meczu nie dawał powodu, by myśleć już o wygranej. Jurand pozostawał tuż obok, a przed obiema drużynami było jeszcze trzydzieści minut szczypiorniaka.

Remis 30:30 i rozstrzygnięcie w siódemkach

W drugiej połowie ciechanowianie zdobyli 15 bramek, a goście 14. To wystarczyło gospodarzom, by zniwelować stratę z pierwszej części spotkania. Regulaminowy czas zakończył się wynikiem 30:30 – żadna z drużyn nie zapewniła sobie zwycięstwa w grze. Ostateczny rezultat 41:42 uwzględnia więc również rzuty karne, w których Zagłębie okazało się skuteczniejsze, wygrywając serię 11:12.

To także ciekawy punkt odniesienia dla obu zespołów po trzech kolejkach. Lubinianie zaczęli od wygranej na wyjeździe w Żukowie, pokonali Padwę, a teraz wywieźli zwycięstwo z Ciechanowa. Gospodarze po porażkach z Gwardią i zespołem z Żukowa znów byli blisko korzystnego rozstrzygnięcia. W drugim z tych spotkań przegrali 31:32, tym razem doprowadzili do remisu po regulaminowym czasie, lecz seria siódemek również zakończyła się po myśli przeciwników.

Z perspektywy Lubina najważniejsza jest kontynuacja udanego startu sezonu. Po trzech kolejkach Zagłębie zajmuje drugie miejsce w tabeli z sześcioma punktami i bilansem trzech zwycięstw, a jego bilans bramkowy wynosi 124:106. Jurand pozostaje trzynasty, bez punktów, z trzema porażkami i bilansem bramek 104:111. Sobotnie spotkanie pokazało jednak, że sama pozycja w tabeli nie opowiada całej historii meczu. Lubinianie musieli walczyć o zwycięstwo aż do serii siódemek – i dopiero tam dopisali kolejny udany rozdział tej rywalizacji.

Jurand CiechanówStatystykaZagłębie Lubin
41Bramki42
15I połowa16
15II połowa14
11Rzuty karne12
13Pozycja2
0Punkty6
Ładuję tabelę…

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły