[PIŁKA RĘCZNA] Zagłębie Lubin – SPR PURINA Kąty Wrocławskie 36:25. Czwarta wygrana lubinian w Lidze Centralnej

[PIŁKA RĘCZNA] Zagłębie Lubin – SPR PURINA Kąty Wrocławskie 36:25. Czwarta wygrana lubinian w Lidze Centralnej

Czwarty mecz, czwarte zwycięstwo. Zagłębie Lubin wygrało u siebie z SPR PURINA Kąty Wrocławskie 36:25 w 4. kolejce Ligi Centralnej i podtrzymało zwycięską serię. Dla lubinian to kolejny wynik, który dobrze współgra z jasno określonym celem na ten sezon: walką o awans do Superligi.

Gospodarze schodzili na przerwę przy stanie 17:13. Cztery bramki przewagi dawały im solidną podstawę przed dalszą częścią spotkania, ale nie oznaczały jeszcze, że sprawa jest zamknięta. Najważniejsze z perspektywy Zagłębia było więc nie tylko to, ile wypracowało w pierwszych trzydziestu minutach, lecz także to, czy zdoła utrzymać skuteczność do końca.

Cztery bramki zapasu, a potem jeszcze większa różnica

Druga połowa przyniosła lubinianom kolejne 19 trafień, przy 12 bramkach gości. To właśnie w tej części meczu przewaga urosła z czterech do jedenastu goli. Wynik 36:25 pokazuje zatem dwa etapy udanego występu gospodarzy: najpierw zbudowanie zapasu, a następnie jego powiększenie. Zagłębie zdobyło więcej bramek w drugiej połowie niż w pierwszej, a SPR PURINA Kąty Wrocławskie zakończyła ją z dorobkiem o jedno trafienie mniejszym niż przed przerwą.

Dla miejscowych kibiców szczególnie istotne może być to, że lubinianie nie poprzestali na prowadzeniu 17:13. Przy takiej różnicy rywal wciąż ma o co grać. Zagłębie odpowiedziało jednak kolejną wygraną połową, tym razem różnicą siedmiu bramek. Nie trzeba dopisywać do tego meczu pojedynczej akcji ani wskazywać jednego bohatera, by zobaczyć, gdzie rozstrzygnęła się kwestia rozmiarów zwycięstwa.

Dorobek 36 goli robi wrażenie również na tle całego początku sezonu. Po czterech spotkaniach lubiński zespół ma 160 zdobytych bramek, czyli średnio 40 na mecz. Poniedziałkowy wynik był niższy od tej średniej, ale przy 25 trafieniach przeciwnika wystarczył do wyraźnej wygranej. To kolejny występ, po którym bilans Zagłębia pozostaje bez porażki.

Zwycięstwo ważne dla ligowych planów

Po czterech kolejkach Zagłębie zajmuje czwarte miejsce z ośmioma punktami. Ma komplet czterech zwycięstw, a jego bilans bramek wynosi 160:131. Sam rezultat spotkania nie zmienia faktu, że sezon dopiero się rozpoczął, lecz pomaga lubinianom utrzymać dobry punkt wyjścia do dalszej walki. Przy celu, jakim jest awans do Superligi, takie mecze u siebie mają dla zespołu konkretną wartość.

Jeszcze na początku września klub informował o dołączeniu do męskiej drużyny Tobiasza Cebulskiego, Artema Falshuka i Igora Volkaua oraz o powrocie Jakuba Bogacza do Lubina. Wtedy padła też deklaracja dotycząca awansu. Nie ma podstaw, by przypisywać któremukolwiek z tych zawodników konkretną rolę w poniedziałkowym spotkaniu, ale warto pamiętać o tym tle, patrząc na start lubinian w Lidze Centralnej.

Zespół z Kątów Wrocławskich przyjechał do Lubina jako beniaminek rozgrywek. We wrześniu, po porażce z AZS AGH Kraków, odniósł swoje pierwsze zwycięstwo na tym poziomie, pokonując Nielbę Wągrowiec 38:36. Po meczu z Zagłębiem SPR PURINA ma dwa zwycięstwa i dwie porażki. Zajmuje ósme miejsce z sześcioma punktami oraz bilansem bramek 123:140.

W Lubinie najważniejsza pozostaje własna seria. Poniedziałkowe 36:25 to nie tylko efektowny rezultat, ale też potwierdzenie, że Zagłębie potrafiło wykorzystać czterobramkową przewagę z pierwszej połowy i jeszcze ją powiększyć. Po czterech kolejkach miejscowi wciąż są niepokonani – i właśnie z takim dorobkiem patrzą na dalszą część sezonu.

Zagłębie LubinStatystykaSPR PURINA Kąty Wrocławskie
36Bramki25
17I połowa13
19II połowa12
4Pozycja8
8Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły