Zagłębie Lubin odwróciło losy wyjazdowego meczu w Ekstraklasa - zwycięstwo 2:1 w Kielcach

Zagłębie Lubin wygrało na wyjeździe z Koroną Kielce 2:1 i dzięki dramatycznej końcówce wskoczyło na 4. miejsce w tabeli - do zwycięstwa poprowadziły nas dwa decydujące trafienia w ostatnich minutach, w tym niefortunny gol samobójczy rywali. Po pierwszej połowie było 1:0 dla gospodarzy.
Przebieg spotkania
Mecz w Exbud Arenie zaczął się od wyraźnej dominacji Korony - gospodarze kontrolowali tempo i długość gry, utrzymując ponad 60% posiadania piłki i oddając zdecydowanie więcej strzałów. W 18. minucie Korona wykorzystała przewagę - po dobrze wyprowadzonej akcji do siatki trafił Pau Resta, który dał miejscowym prowadzenie.
Zagłębie długo wyglądało na zespół cofnięty, który potrafi jedynie przerywać ataki rywali i szukać okazji z kontr. Przerwa i korekty w składach nadały jednak meczowi inny bieg - jako goście w drugiej połowie zaczęliśmy grać odważniej, wprowadzono świeżość i celność w końcowych fragmentach boiska. W 65. minucie szkoleniowiec przesunął akcent ofensywny, wpuszczając zawodnika, który miał wpłynąć na grę w polu karnym przeciwnika.
Decydujące minuty przyszły w ostatnim kwadransie - w 84. minucie pojedynek wyrównał Levente Szabo, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie i głową skierował piłkę do siatki. Dwie minuty później koszmarny zbieg okoliczności dla Korony - po zamieszaniu w polu karnym piłkę do własnej bramki skierował Marcel Pieczek, co przesądziło o wygranej Zagłębia 2:1. Dla nas to nagły zwrot akcji i dowód na charakter zespołu - potrafiliśmy przetrwać presję i uderzyć w decydującym momencie.
Mecz był twardy i fizyczny - żółtą kartką ukarany został już na początku spotkania Martin Remacle. Choć Korona dominowała w posiadaniu (61% do 39%) i oddała więcej celnych strzałów, to to my wyszliśmy z Kielc z trzema punktami.
Taktyka i co dalej
Korona wyszła ustawieniem 3-4-3 i od początku starała się przejąć kontrolę nad środkiem pola, co przyniosło prowadzenie. My zagraliśmy defensywniej w systemie 5-4-1, szukając szans w kontratakach i po stałych fragmentach. Kluczowe okazały się korekty dokonane w drugiej połowie i zmiany personalne - wejście Levente Szabo odmieniło grę w ataku i zapoczątkowało naszą końcową ofensywę. Niefortunna interwencja rywali dała nam trzeci punkt.
Zwycięstwo wywindowało Zagłębie na 4. miejsce z 31 punktami, Korona pozostaje na 7. pozycji z 27 punktami. Już w najbliższym tygodniu Zagłębie podejmie Raków Częstochowa - to będzie kolejny sprawdzian charakteru. Korona w kolejnym meczu zagra na wyjeździe z Radomiakiem Radom. Dla nas to ważny moment sezonu - wygrana w Kielcach pokazała, że nawet na trudnym terenie potrafimy odwrócić losy spotkania.
| Korona Kielce | Statystyka | Zagłębie Lubin |
|---|---|---|
| 1 | Gole | 2 |
| 61% | Posiadanie | 39% |
| 6 | Strzały celne | 3 |
| 4 | Strzały niecelne | 3 |
| 20 | Strzały łącznie | 10 |
| 10 | Strzały zablokowane | 4 |
| 15 | Strzały w polu karnym | 7 |
| 5 | Strzały spoza pola | 3 |
| 4 | Rzuty rożne | 4 |
| 12 | Faule | 16 |
| 1 | Spalone | 1 |
| 1 | Żółte kartki | 0 |
| 2 | Interwencje bramkarza | 5 |
| 424 | Liczba podań | 270 |
| 344 | Podania celne | 190 |
| 81% | Skuteczność podań | 70% |
Autor: redakcja sportowa lubinski24.pl

