Ponad trzy tysiące długopisów zgromadził w ciągu piętnastu lat Ryszard Stasiuk ze Składowic, były wieloletni sołtys tej miejscowości, a także radny Gminy Lubin. Kolekcja zaprezentowana została na wystawie „Moje hobby” w świetlicy w Składowicach.

Zaczęło się od kilku długopisów, które przypadkowo znalazły się w jednym miejscu.

– Pomyślałem, że skoro jest ich tyle, dlaczego nie miałoby być więcej. To dało początek mojemu zbiorowi i pasji, w którą przerodziło się kolekcjonowanie długopisów – mówi Ryszard Stasiuk. Starannie posegregowane i ponumerowane w domu zajmują całą – kupioną specjalnie w tym celu – gablotę.

Dzięki wystawie zbiór pana Ryszarda jeszcze się powiększył. O kolejne eksponaty wzbogacili go Jerzy Kuś, kierownik artystyczny zespołu „Lejdis” oraz wójt Tadeusz Kielan, który sam ma pokaźną kolekcję długopisów.

– Wkład Gminy Lubin w moją kolekcję jest bardzo duży. Mam długopisy od byłego i obecnego wójta, radnych, a i z niejednego biurka w urzędzie zdarzyło mi skubnąć długopis. Zabierałem je zresztą nie tylko urzędnikom, ale także znajomym, przyjaciołom i rodzinie, czasem pytając, a czasem nie – śmieje się pan Ryszard. – Mój zachwyt i zainteresowanie budziły także długopisy prezenterów z telewizji, ale zdobycie ich było już poza moimi możliwościami – dodaje.

Dużą część zbiorów stanowią także długopisy zdobyte całkiem legalnie. – Przywoziłem je ze wszystkich miejsc, w których bywałem, w Polsce i za granicą. Nie mam jednego ulubionego. To jest podobnie, jak z matką, która ma sześcioro dzieci i wszystkie kocha tak samo – tłumaczy Ryszard Stasiuk.

 

W zbiorach pana Ryszarda znajdują się długopisy m.in. Niemiec, Anglii, Hiszpanii, a nawet Chin.

W wernisażu wystawy uczestniczyli ksiądz proboszcz Jerzy Jastrzębski, mieszkańcy oraz wójt Gminy Lubin Tadeusz Kielan.

– Serdecznie gratuluję tej wspaniałej kolekcji. Pozwolę sobie zacytować niemieckiego poetę Johanna Wolfganga Goethe, który powiedział, że „kolekcjonerzy to ludzie szczęśliwi”. Podpsuję się pod tym obiema rękami, a wiem coś o tym – mówił podczas otwarcia wystawy wójt Tadeusz Kielan, sam kolekcjonujący oprócz długopisów m.in. kufle, karty telefoniczne i piłki do tenisa.

Podczas wernisażu historię powstania długopisu przybliżyła sołtys Składowic Lucyna Franczak. Został on wynaleziony 1938 roku przez węgierskiego artystę i dziennikarza Laszlo Biro. Po wybuchu wojny uciekł on z ojczyzny i dotarł do Argentyny, gdzie ze swoim bratem George’em udoskonalali wynalazek.

Było także o tradycji tłustego czwartku, bo właśnie w tym dniu zainaugurowano prestację ekspozycji. Było to przyczynkiem do częstowania gości pysznymi domowymi pączkami i oponkami. Spotkanie przygotowane zostało przez sołtys Lucynę Franczak i radę sołecką, a ton wyjątkowej oprawie wydarzenia nadała Grażyna Balewicz.

(MG)


Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.