Nauczycielka z pasją świętuje 90 lat – wizyta władz w Lubinie

W domu w Oborze zrobiło się gwarno – tort, kwiaty i długie rozmowy towarzyszyły jubilatce, która przez dekady uczyła najmłodszych. W Lubinie mieszka od lat i wciąż cieszy się samodzielnością oraz ciekawością świata. Wójt i radny przyjechali z życzeniami, a opowieści o szkolnych latach rozgrzały atmosferę.
- Wspomnienia ze szkoły nr 7 i życie zawodowe w Lubinie
- Domowe obchody – goście, upominki i długie rozmowy
Wspomnienia ze szkoły nr 7 i życie zawodowe w Lubinie
Całe zawodowe życie Teresa Nagel poświęciła pracy z dziećmi. Pracowała jako nauczycielka nauczania początkowego, kształciła kolejne pokolenia i — jak sama wspominała z uśmiechem — „awansowała”, ucząc śpiewu w szóstej klasie. Przez lata była związana z szkołą nr 7, do której dojeżdżano autobusami z prawie całej gminy. Nawet po przejściu na emeryturę nie przestała pracować z najmłodszymi — uczyła dzieci specjalnej troski w ośrodku w Bukownej.
Krótki życiorys:
- urodziła się w Będzinie;
- po studiach trafiła z nakazem pracy do Sycowa;
- od 1965 roku mieszkała w Lubinie.
Jej podejście do codzienności i pracy z dziećmi wypełniało kolejne szkolne roczniki i zostawiło ślady w pamięci rodziców i uczniów.
Domowe obchody – goście, upominki i długie rozmowy
W dniu jubileuszu jubilatkę odwiedzili przedstawiciele gminy – wójt Norbert Grabowski wraz z radnym Łukaszem Kurowskim. Były kwiaty, tort i drobny upominek, ale najważniejsze okazały się chwile przy stole i rozmowy nad wspomnieniami.
W spotkaniu brały udział najbliższe osoby – córka Bożena i zięć, z którymi Teresa Nagel mieszka od dziesięciu lat w Oborze. Córka podkreśliła pogodę ducha i samodzielność matki:
– Mimo pięknego jubileuszu mama jest bardzo samodzielna i ma świetną pamięć. Czyta książki, rozwiązuje krzyżówki i sudoku. Do niedawna robiła na drutach. Lubi wyjazdy, także te spontaniczne.
Jubilatka odpowiedziała krótko na pytanie o receptę na długowieczność:
– Nie poddawać się przeciwnościom, robić to, co się lubi. Ja się nie daję, byle tylko nogi były sprawne i można było chodzić, to będzie dobrze!
Wójt tłumaczył, że wizyta miała nie tylko charakter oficjalny:
– „To spotkanie było dla mnie prawdziwą przyjemnością. Ogrom doświadczenia, pogoda ducha i dystans do świata” – mówił Norbert Grabowski, dodając, że takie osoby stanowią ważny element wspólnoty gminnej.
Dodatkowe drobiazgi z obchodów dokumentuje gmina na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Rodzinny ton, szacunek dla doświadczenia i konkretne gesty – to elementy, które najpełniej opisały ten dzień.
Mimo krótkiej formy komunikatu o jubileuszu, historia Teresy Nagel przypomina, jak ważne są relacje międzypokoleniowe i pamięć o lokalnych nauczycielach. Jej samodzielność i aktywność to także obraz tego, jak życie po zawodowej emeryturze może wyglądać – pełne zainteresowań, książek i małych podróży.
na podstawie: Gmina Lubin.
Autor: krystian

