Pierwszy poważny sprawdzian. W Lubinie 118 ósmoklasistów weszło na egzamin

Pierwszy poważny sprawdzian. W Lubinie 118 ósmoklasistów weszło na egzamin

FOT. Urząd Gminy w Lubinie

W szkolnych korytarzach zrobiło się ciszej niż zwykle, a pod salami zostały już tylko nerwowe spojrzenia i długopisy z czarnym tuszem. W gminie Lubin do egzaminu ósmoklasisty przystąpiło 118 uczniów, dla których to pierwszy tak ważny próg przed szkołą średnią. W Szklarach Górnych widać było i napięcie, i ulgę – przygotowania skończyły się dopiero w chwili, gdy na stołach pojawiły się arkusze. Przed ósmoklasistami jeszcze dwa dni mierzenia się z matematyką i angielskim.

  • Najpierw polski, potem matematyka i angielski
  • W Szklarach Górnych stres mieszał się ze spokojem
  • Szkoły i nauczyciele trzymali emocje w ryzach

Najpierw polski, potem matematyka i angielski

Egzamin ruszył od języka polskiego, a więc od części, która dla wielu uczniów bywa mniej groźna niż ścisłe przedmioty, choć i ona potrafi zaskoczyć. W gminnych szkołach podstawowych do sprawdzianu podeszli uczniowie z pięciu placówek:

  • Szkoła Podstawowa im. Henryka Sienkiewicza w Siedlcach – 21 uczniów
  • Szkoła Podstawowa im. Marii Konopnickiej w Krzeczynie Wielkim – 20 uczniów
  • Szkoła Podstawowa im. Orła Białego w Raszówce – 30 uczniów
  • Szkoła Podstawowa im. Jana Brzechwy w Szklarach Górnych – 25 uczniów
  • Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Niemstowie – 22 uczniów

To właśnie ten egzamin zamyka etap podstawówki i otwiera drogę do rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Dlatego w szkolnych salach panuje zwykle osobliwa mieszanka skupienia i napięcia. Uczniowie mogą mieć przy sobie tylko legitymację oraz długopisy z czarnym tuszem. Telefony i smartwatche muszą zostać poza salą, co dla wielu młodych ludzi jest jednym z pierwszych tak wyraźnych znaków, że w tym momencie liczy się już wyłącznie papier, czas i spokój.

W Szklarach Górnych stres mieszał się ze spokojem

Najbardziej wyczuwalne emocje były rano w Szklarach Górnych. Przed wejściem na salę nie brakowało cichych rozmów, ostatnich powtórek i prób opanowania oddechu. Niektórzy uczniowie starali się wyglądać na pewnych siebie, ale stres i tak dawał o sobie znać.

– Polskiego się nie boję, bardziej stresuję się matematyką – mówiła Ola Bajor.

Uczennica nie ukrywała, że myśli już o dalszej nauce w II Liceum Ogólnokształcącym w Lubinie. Marzy jej się klasa związana z pracą z dziećmi, choć zawodowe plany dopiero się zarysowują. Takich rozmów przed egzaminem było więcej – młodzi ludzie częściej niż o samym arkuszu mówili o tym, co będzie później. O liceum. O własnej drodze. O tym, że ten sprawdzian ma znaczenie większe niż tylko szkolna ocena.

Spokojniej podchodził do sprawdzianu Wojtek Kołodziejczyk.

– Nie stresuję się. Jesteśmy dobrze przygotowani do tego egzaminu – podkreślał.

On także celuje w naukę w II LO w Lubinie, najlepiej w klasie matematyczno-geograficznej. W jego wypowiedzi pobrzmiewała rzeczowość, której w takich chwilach zwykle brakuje nie tylko uczniom, ale i dorosłym.

Szkoły i nauczyciele trzymali emocje w ryzach

W placówkach nie zostawiono uczniów samych z napięciem. Na drzwiach, tablicach i korytarzach pojawiły się życzenia powodzenia, krótkie hasła i motywacyjne cytaty. To drobne gesty, ale właśnie one potrafią zbudować atmosferę, w której łatwiej wejść na salę bez poczucia, że wszystko waży się w jednej chwili.

Elżbieta Piasny, dyrektor szkoły w Szklarach Górnych, przypomniała, że egzamin jest przeżyciem nie tylko dla uczniów.

– Stres zawsze towarzyszy takim chwilom, bo to pierwszy tak ważny egzamin w życiu uczniów. Nauczyciele też przeżywają te dni – mówiła.

Dyrektor podkreśliła też, że za uczniami stoją lata pracy i przygotowań. Jej słowa brzmiały jak prośba o spokój, ale też jak przypomnienie, że arkusz egzaminacyjny nie pojawia się w próżni. To efekt wielu miesięcy nauki, ćwiczeń i powtórek.

– Żeby stres ich nie zjadł. Żeby spokojnie czytali teksty i polecenia, bo naprawdę potrafią więcej, niż im się dziś wydaje – dodała.

Wójt Norbert Grabowski również zwrócił uwagę na wysiłek uczniów i nauczycieli.

– Bardzo podoba mi się, jak szkoły wspierają uczniów i wiem, że są oni dobrze przygotowani do egzaminów – powiedział.

Przed ósmoklasistami jeszcze dwa dni sprawdzianu. Najpierw matematyka, potem język angielski. Dla jednych to formalność, dla innych najtrudniejszy fragment całego egzaminacyjnego maratonu. W obu przypadkach stawka jest jasna – dobre wyniki mogą otworzyć drzwi do wymarzonej szkoły średniej i spokojniejszego wejścia w kolejny etap nauki.

na podstawie: Gmina Lubin.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Gminy w Lubinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.