Cztery wsie, jeden stół. Dożynkowe święto w gminie Lubin

Cztery wsie, jeden stół. Dożynkowe święto w gminie Lubin

FOT. Gmina Lubin

Chleb, kwiaty, tegoroczne plony i muzyka połączyły mieszkańców czterech miejscowości gminy Lubin. W Wiercieniu, Raszowej Małej, Gogołowicach i Siedlcach świętowano na różne sposoby – od mszy i korowodu po kameralne spotkanie przy stole oraz zabawę pod gołym niebem. Wspólnym punktem każdego wydarzenia była wdzięczność za pracę rolników i ogrodników. Była też okazja do rozmów z sąsiadami, których na co dzień często brakuje.

Dożynki łączą religijny obrzęd, podziękowanie za plony i zwykłe spotkanie przy jedzeniu. W gminie Lubin każda z miejscowości nadała temu świętu własny charakter, zachowując przy tym najważniejsze elementy tradycji.

  • Wiercień rozpoczął świętowanie od poświęcenia plonów
  • Raszowa Mała pokazała, że do świętowania nie potrzeba tłumu
  • W Siedlcach korowód przeszedł do parku

Wiercień rozpoczął świętowanie od poświęcenia plonów

W Wiercieniu uroczystości rozpoczęły się przy kapliczce. Podczas mszy świętej poświęcono chleb oraz kosz wypełniony kwiatami, ziołami i tegorocznymi plonami. Następnie mieszkańcy przeszli w dożynkowym korowodzie w stronę świetlicy. Towarzyszył im zespół „Zachęta”.

O znaczeniu tego dnia mówiła Marzena Kosydor, skarbnik gminy Lubin, która reprezentowała wójta gminy Lubin. Podziękowała rolnikom i ogrodnikom za ich pracę, a także za podtrzymywanie zwyczajów przekazywanych kolejnym pokoleniom.

– Chciałam podziękować rolnikom, jak i ogrodnikom, których dzisiaj jest znacznie więcej, za waszą ciężką pracę, trud i zaangażowanie w to co robicie.

Wypowiedź skarbnik odnosiła się nie tylko do tegorocznych zbiorów. Dożynki przypominają również, że za codziennym chlebem stoją konkretna praca, doświadczenie i tradycje pielęgnowane przez mieszkańców wsi.

Raszowa Mała pokazała, że do świętowania nie potrzeba tłumu

W Raszowej Małej spotkanie miało kameralny charakter. Przy wspólnym stole nie zabrakło rozmów, domowych potraw i czasu spędzonego bez pośpiechu. Niewielka liczba uczestników nie odebrała wydarzeniu znaczenia – przeciwnie, pozwoliła zachować sąsiedzki, bezpośredni charakter.

Taki sposób świętowania dobrze pokazuje, że dożynki nie muszą oznaczać dużej imprezy. Równie ważne może być spokojne spotkanie, podczas którego mieszkańcy mają czas porozmawiać i wspólnie podziękować za zebrane plony.

W Gogołowicach było bardziej muzycznie. Zespół „Leśne Echo” zachęcał do śpiewania znanych piosenek. Po wspólnym posiłku i rozmowach na scenie pojawił się miejscowy zespół „BaWiDaMa”. Przy jego występie rozpoczęła się dalsza zabawa, a uczestnicy ruszyli na parkiet.

W Siedlcach korowód przeszedł do parku

W Siedlcach także odprawiono mszę świętą, po której mieszkańcy przeszli korowodem do parku. Dalsza część obchodów odbywała się na świeżym powietrzu. Były jedzenie, muzyka i zabawa przy DJ-u, a park przez kilka godzin służył jako miejsce wspólnego spotkania.

Tegoroczne święto miało dla Siedlec dodatkowe znaczenie. Po raz pierwszy gospodarzem dożynek był nowo wybrany sołtys. Różne formy wydarzeń – od mszy i korowodu po występy oraz spotkania przy stołach – pokazały, że tradycja może wyglądać inaczej w każdej miejscowości, a mimo to zachować ten sam sens: podziękowanie za plony i czas spędzony razem.

na podstawie: Gmina Lubin.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Lubin). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły