[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Arka Gdynia – KGHM Zagłębie Lubin 3:1

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Arka Gdynia – KGHM Zagłębie Lubin 3:1

Arka Gdynia wygrała z KGHM Zagłębiem Lubin 3:1 w 27. kolejce PKO BP Ekstraklasy, prowadząc już do przerwy 2:0. Na Stadionie Miejskim w Gdyni gospodarze byli skuteczniejsi w najważniejszych momentach, a goście z Lubina wracają z wyjazdu z wyraźnym poczuciem straconej szansy.

Mecz miał swój ciężar nie tylko przez ligową stawkę. Na trybunach dało się wyczuć atmosferę życzliwości, ale i piłkarskiego smaczku, bo takie spotkania między Arką i Zagłębiem zawsze niosą ze sobą coś więcej niż zwykłe 90 minut. Dla Arki był to też udany początek pracy Dawida Szwargi, który od razu dostał od zespołu mocny sygnał.

Arka szybko ustawiła mecz

Od pierwszych minut widać było, że goście z Lubina nie zamierzają oddawać pola bez walki. Posiadanie piłki rozkładało się równo, ale to Arka lepiej wykorzystywała swoje szanse. W 15. minucie O. Kubiak otworzył wynik i dał gospodarzom potrzebny spokój, a jednocześnie narzucił ton dalszej części spotkania.

Zagłębie próbowało odpowiadać, jednak z każdą kolejną minutą robiło się coraz bardziej nerwowo. Już w 23. minucie żółtą kartkę zobaczył Sebastian Kowalczyk, a potem sędzia Patryk Gryckiewicz musiał sięgać po kartoniki także w stronę Arki. Upomniani zostali Aurélien Nguiamba i Kamil Jakubczyk, a jeszcze przed przerwą żółtą kartkę obejrzał Michał Nalepa. W 45. minucie gospodarze dołożyli drugi cios. Sebastian Kerk trafił na 2:0 i przy takim wyniku nastroje w Gdyni zrobiły się zdecydowanie lepsze.

Czerwona kartka i odpowiedź, która nie wystarczyła

Po przerwie Zagłębie spróbowało wrócić do gry. Leszek Ojrzyński szybko zaczął mieszać w składzie, ale sytuacja gości jeszcze bardziej się skomplikowała. W 48. minucie Michał Nalepa obejrzał drugą żółtą kartkę, a chwilę później czerwoną, przez co lubinianie musieli gonić wynik w osłabieniu.

Mimo tego w 52. minucie pojawiła się iskra nadziei. Levente Szabó zdobył bramkę kontaktową i zrobiło się 2:1, a przez moment mecz znów nabrał nerwowego rytmu. Tyle że Arka nie pozwoliła rywalowi na dłuższy zryw. Gospodarze grali spokojnie, szukali kolejnego uderzenia i w 78. minucie dopięli swego. Vladislavs Gutkovskis ustalił wynik na 3:1, zamykając temat.

Końcowe liczby tylko potwierdziły to, co było widać gołym okiem. Posiadanie piłki było niemal identyczne, po 50 procent, ale Arka oddała więcej celnych strzałów, 5 do 2. Po obu stronach było też sporo walki, o czym świadczy łącznie 28 fauli i po pięć rzutów rożnych dla każdej z drużyn. W praktyce jednak to gospodarze byli konkretniejsi, a lubinianie zapłacili za własne błędy i osłabienie po czerwonej kartce.

Dla KGHM Zagłębia Lubin to wynik bolesny, bo przy 41 punktach i czwartej pozycji w tabeli oczekiwania były większe. Arka, która przed meczem zajmowała 16. miejsce i miała 33 punkty, wykorzystała swój wieczór w pełni. W Gdyni to gospodarze mieli powody do satysfakcji, a dla lubińskich kibiców został niedosyt po meczu, który długo nie układał się po ich myśli.

Arka GdyniaStatystykaKGHM Zagłębie Lubin
3Gole1
50%Posiadanie50%
5Strzały celne2
5Strzały niecelne5
14Strzały łącznie11
4Strzały zablokowane4
9Strzały w polu karnym7
5Strzały spoza pola4
5Rzuty rożne5
13Faule15
4Spalone0
3Żółte kartki3
0Czerwone kartki1
1Interwencje bramkarza2
314Liczba podań293
222Podania celne211
71%Skuteczność podań72%