Szok w Lubinie - GKS Katowice wywozi trzy punkty z KGHM Zaglebie Arena

3 min czytania
Szok w Lubinie - GKS Katowice wywozi trzy punkty z KGHM Zaglebie Arena

Zagłębie Lubin przegrało z GKS Katowice 0:2 (0:1). Goście zdobyli komplet punktów i po tej wygranej zajmują 12. miejsce z 23 punktami, podczas gdy nasza drużyna pozostaje piąta z 28 punktami - porażka gospodarzy komplikuje plany na rundę wiosenną i jednocześnie pozwala GKS-owi odetchnąć poza strefą spadkową.

Przebieg meczu

To, co miało być popołudniem dominacji Zagłębia, zaczęło się od zimnego prysznica. Już w 2. minucie - po szybkim ataku gości - boisko rozbrzmiało od uderzenia Bartosza Nowaka, który bezlitośnie wykorzystał pierwszą poważną okazję GKS-u. Stadion jeszcze się nie otrząsnął, a gospodarze musieli odrabiać straty.

Przez kolejne minuty Zagłębie próbowało wrócić do gry, operując najczęściej długimi podaniami i szukając skrzydeł w ustawieniu 5-4-1. Mimo optycznej przewagi i kilku prób, na listę strzałów celnych wpisaliśmy się tylko raz - rywale byli skuteczniejsi i groźniejsi w polu karnym. W 35. minucie doszło do gorącej sytuacji pod bramką gości - Adam Zrelák trafił do siatki z bliskiej odległości, ale sędzia odgwizdał spalonego. Końcówka pierwszej połowy przyniosła jeszcze moment niepewności - Jasmin Burić miał problem z komunikacją w obronie i tylko odrobinę brakowało, by GKS podwyższył prowadzenie jeszcze przed przerwą.

Po zmianie stron goście wrócili bardziej zdeterminowani, a trener Rafał Górak ustawił zespół tak, by zamknąć przestrzenie i wykorzystać stałe fragmenty gry. W 52. minucie efektowna akcja GKS-u zakończyła się drugim trafieniem - po dośrodkowaniu i zamieszaniu w polu karnym, rezultat ustalił Arkadiusz Jędrych. Dla Jędrycha dzień był gorący nie tylko z powodu bramki - wcześniej otrzymał żółtą kartkę, ale to nie zmieniło jego determinacji w powietrzu i przy stałych fragmentach.

Zagłębie rzuciło się do odrabiania strat - Leszek Ojrzyński wprowadził kolejne zmiany próbując przełamać mur GKS-u. W 57. i 58. minucie boisko opuścili m.in. Dąbrowski i Radwański, a później nastąpiła większa rotacja. Niestety zamiany nie przełożyły się na znaczącą przewagę w polu karnym gości - rywale bronili się solidnie, a ich przewaga w celnych strzałach (7 do 1) i liczba rzutów rożnych (4 do 1) mówiła o skuteczności i pomyśle na mecz.

Spotkanie nie ustrzegło się napięć - sędzia Bartosz Frankowski notował kartki dla piłkarzy GKS-u już od wczesnych minut: żółta dla Jędrycha w 7., a w drugiej połowie kolejne upomnienia zobaczyli Borja Galán (78.), Sebastian Milewski (80.) i Jesse Bosch (85.). Gospodarze walczyli do ostatniego gwizdka, lecz defensywa gości spisała się dojrzale i nie pozwoliła na odwrócenie losów meczu. W doliczonym czasie trener Górak jeszcze rotował składem - Bartosz Nowak opuścił boisko w 90. minucie, co zakończyło jego udany występ.

Kontekst i co dalej

Takticznie Zagłębie wyszło w schemacie 5-4-1, próbując kontrolować środek pola, ale to sprawna i konsekwentna gra GKS-u w ustawieniu 3-4-3 przechyliła szalę na korzyść gości. GKS pokazał, że potrafi być groźny przy stałych fragmentach i szybkości w przejściu do ataku, a nasza drużyna - mimo inicjatywy w posiadaniu piłki (48% do 52%) i chęci - zabrakło klarownych sytuacji i precyzji w wykończeniu.

Przed Zagłębiem teraz trudne zadania - już w sobotę wyjazd do Korony Kielce , potem domowe starcie z Rakowem Częstochowa i kolejne wyjazdowe spotkanie z Lechią Gdańsk. Czas na szybkie odbudowanie morale i korektę gry defensywnej oraz ofensywnej, bo wiosenne mecze będą decydujące dla układu tabeli. GKS z kolei zdobywa nadzieję i punkty, które mogą okazać się kluczowe w walce o utrzymanie.

Zagłębie LubinStatystykaGKS Katowice
0Gole2
48%Posiadanie52%
1Strzały celne7
8Strzały niecelne4
11Strzały łącznie16
2Strzały zablokowane5
6Strzały w polu karnym9
5Strzały spoza pola7
1Rzuty rożne4
12Faule15
0Spalone3
0Żółte kartki4
-Czerwone kartki-
5Interwencje bramkarza1
349Liczba podań380
242Podania celne291
69%Skuteczność podań77%

Autor: redakcja sportowa lubinski24.pl