[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – KGHM Zagłębie Lubin – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2. Goście odwrócili mecz w Lubinie

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – KGHM Zagłębie Lubin – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2. Goście odwrócili mecz w Lubinie

W Lubinie długo pachniało zwycięstwem gospodarzy, ale końcówka przyniosła bolesny zwrot. KGHM Zagłębie Lubin przegrało u siebie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 1:2, choć po pierwszej połowie prowadziło 1:0. Dla zespołu z piątego miejsca to strata szczególnie dotkliwa, bo mecz na KGHM Zagłębie Arenie miał być okazją do spokojnego dopisania punktów. Zamiast tego piątkowe popołudnie zakończyło się frustracją kibiców z Lubina.

Dobry początek gospodarzy, ale przewaga nie przełożyła się na spokój

Początek nie zapowiadał jeszcze takiego rozwoju wydarzeń. Zagłębie weszło w spotkanie konkretnie i już w 20. minucie dopięło swego. Marcel Reguła trafił na 1:0 i na moment trybuny mogły odetchnąć z ulgą. Gospodarze mieli wtedy mecz pod kontrolą, choć sama gra od początku miała w sobie sporo szarpania, a sędzia Damian Kos już w pierwszym kwadransie musiał sięgać po kartki.

Do przerwy wynik 1:0 dla lubinian był zasłużony, ale nie dawał pełnego komfortu. Zagłębie częściej oddawało inicjatywę, a Termalica z czasem coraz śmielej podchodziła wyżej. Statystyki jeszcze przed końcem meczu pokazały, że goście mieli więcej z gry: 58 procent posiadania piłki, osiem celnych strzałów i więcej czasu spędzonego na połowie gospodarzy. Zagłębie odpowiedziało sześcioma rzutami rożnymi, ale to nie wystarczyło, by zamknąć spotkanie.

Czerwona kartka, wyrównanie i cios w doliczonym czasie

Po przerwie obraz meczu zaczął się zmieniać. Marcin Brosz sięgnął po korektę już w 46. minucie, a Termalica wyraźnie przyspieszyła. Efekt przyszedł w 60. minucie, gdy Damian Hilbrycht doprowadził do remisu. Dla gospodarzy był to pierwszy poważny sygnał ostrzegawczy, bo od tego momentu gra Zagłębia zaczęła się coraz bardziej rwać.

Najtrudniejszy moment dla lubinian przyszedł jednak sześć minut później. Marcel Reguła, autor prowadzącej bramki, najpierw obejrzał żółtą kartkę w 58. minucie, a w 66. znów został napomniany i musiał opuścić boisko. Druga żółta, a potem czerwona, odwróciły sytuację jeszcze mocniej na korzyść gości. Od tego momentu Termalica coraz śmielej naciskała, a Zagłębie bardziej myślało o obronie remisu niż o ataku.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, w doliczonym czasie gry przyszło rozstrzygnięcie. Ivan Durdov wykorzystał swój moment i dał Bruk-Betowi zwycięstwo 2:1. Dla zespołu z Niecieczy to wynik wyjątkowo cenny, bo podtrzymuje nadzieje na wydostanie się z dołu tabeli. Co więcej, to pierwszy w tym sezonie przypadek, gdy Termalica odwróciła losy meczu po stracie gola.

Leszek Ojrzyński po końcowym gwizdku nie miał powodów do zadowolenia, a w Lubinie zostanie przede wszystkim poczucie niewykorzystanej szansy. Gospodarze mieli prowadzenie, mieli lepszą pozycję wyjściową i mieli mecz w rękach, ale w piątkowe popołudnie na stadionie KGHM Zagłębie Arenie to nie wystarczyło.

KGHM Zagłębie LubinStatystykaBruk-Bet Termalica Nieciecza
1Gole2
42%Posiadanie58%
2Strzały celne8
5Strzały niecelne3
10Strzały łącznie15
3Strzały zablokowane4
9Strzały w polu karnym7
1Strzały spoza pola8
6Rzuty rożne4
11Faule16
0Spalone1
6Żółte kartki2
1Czerwone kartki0
6Interwencje bramkarza1
275Liczba podań388
185Podania celne313
67%Skuteczność podań81%