[PIŁKA NOŻNA] KGHM Zagłębie Lubin – Cracovia 0:0 w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] KGHM Zagłębie Lubin – Cracovia 0:0 w PKO BP Ekstraklasie

W 31. kolejce PKO BP Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin zremisowało z Cracovią 0:0. Na stadionie KGHM Zagłębie Arena gospodarze od 26. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Igora Orlikowskiego, a mimo to dowieźli punkt w meczu, który bardziej przypominał walkę na przetrwanie niż otwartą wymianę ciosów.

Czerwona kartka wywróciła plan Zagłębia

Początek spotkania w Lubinie był nerwowy i szarpany. Już w 9. minucie żółtą kartkę zobaczył B. Traore z Cracovii, chwilę później upomniany został M. Reguła, a gospodarze musieli uważać, żeby nie dać rywalowi zbyt dużo przestrzeni. Najmocniej obraz meczu zmienił jednak 26. minut, kiedy Igor Orlikowski obejrzał czerwoną kartkę i plan Leszka Ojrzyńskiego rozsypał się niemal z marszu.

Od tego momentu Zagłębie musiało grać bardziej zachowawczo, a trener szybko zaczął korygować ustawienie. Już w 31. minucie z boiska zszedł Mateusz Dziewiatowski, a na murawie pojawił się J. Kolan. To był jasny sygnał, że gospodarze chcą przede wszystkim uporządkować środek pola i zamknąć Cracovii drogę do bramki.

Goście częściej przy piłce, ale bez konkretu

Cracovia, prowadzona przez Bartosza Grzelaka w drugim meczu pod jego wodzą, miała zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, ale na tablicy wyników nic z tego nie wynikało. Goście kontrolowali futbolówkę przez 67 procent czasu gry, bili też więcej rzutów rożnych, jednak w kluczowych momentach brakowało im precyzji. Celnych strzałów było po trzy z obu stron, więc mimo przewagi krakowian mecz długo pozostawał zamknięty i nie dawał się rozstrzygnąć.

W drugiej połowie Cracovia próbowała jeszcze dokręcić śrubę. Po przerwie na boisko wszedł M. Minchev, później pojawili się M. Praszelik, D. Kameri i G. Charpentier, ale defensywa Zagłębia trzymała się solidnie. Gospodarze bronili niżej, zaciskali szyki i nie pozwolili, by przewaga rywala przełożyła się na gola. Pomagała w tym także dyscyplina w polu karnym oraz fakt, że goście mimo większej liczby stałych fragmentów nie znaleźli sposobu na Jasmina Buricia.

Mecz kończył się z wrażeniem, że obie strony bardziej pilnowały, by nie przegrać, niż szukały pełnej puli za wszelką cenę. Cracovia miała piłkę, Zagłębie miało charakter, a kibice w Lubinie zobaczyli spotkanie twarde, mało efektowne, ale pełne walki. Dla gospodarzy to remis, który można szanować, bo po czerwonej kartce cały układ sił został mocno zaburzony.

Przed Zagłębiem teraz wyjazd do Zabrza , gdzie 9 maja czeka Górnik. Cracovia z kolei w następnej kolejce zagra u siebie z Radomiakiem Radom .

KGHM Zagłębie LubinStatystykaCracovia
0Gole0
33%Posiadanie67%
3Strzały celne3
7Strzały niecelne4
18Strzały łącznie15
8Strzały zablokowane8
12Strzały w polu karnym5
6Strzały spoza pola10
5Rzuty rożne11
6Faule14
0Spalone2
2Żółte kartki2
1Czerwone kartki0
2Interwencje bramkarza3
223Liczba podań443
143Podania celne379
64%Skuteczność podań86%